Armagedon w distrach z jajkiem 2.6.31-16

Podziel się:
0Shares
Uff… nie chce mi się szczegółowo opisywać powodów, przez które ostatnio po próbie upgrade’u Minta do wersji 8 Helena, wszystko niemal się wysypało. Co prawda na stronie Minta najbardziej zalecanym upgradem jest pobranie iso z 8-ką, a nie apt-get dist-upgrade z 7 Glorii, ja jednak wolałem pogrzebać w konsoli i zrobić upgrade. Dość powiedzieć, że straciłem cierpliwość po paru próbach naprawienia konfliktów między pakietami i sypiących się xorg-ów (fakkk, czy xorg.conf zawsze musi być słabym punktem moich linuxów?!), bo potrzebowałem kompa.
W efekcie, po kilku próbach z innymi distrami, wreszcie zaskoczyło Xubuntu 9.10. Zaznaczam, że chodziło mi o jądro nowsze niż 2.6.28. Miałem nadzieję, że Debian, zainstalowany z netisnt CD,  zaktualizowany z Lenny’ego do Squeeze będzie sprawował się dobrze, ale lawina podobnych kłopotów z x-ami i brak czasu, skłoniły mnie do szybkiej instalacji Xubuntu 9.10.
Instalacja + apt-get upgrade przebiegły bez żadnych problemów. Po restarcie zaczęły się sztuczki. Przede wszystkim Xubu nie logował mnie ani w x-ach, ani w recovery mode (nawet pod rootem!). Sprawdziłem ustawienia użytkownika, xorg.conf,xsession + parę innych rzeczy – wszystko wydawało się OK. Mocno wkurzony (w uporem maniaka przypominam, że potrzebowałem kompa, a z windą nie chciałem mieć do czynienia). Wreszcie na jakimś forum znalazłem potencjalne wyjście tyczące się 9.10 – wywalenie xsplash. W bólach zalogowałem się w powłoce, wypieprzyłem xsplash i… restart.
Zadziałało! Logowanie bez problemu, zarówno pod XFCE, jak i w recovery mode i powłoce (a’propos – niby dlaczego system marudził z logowaniem w powłoce – co ma do tego xsplash???). Pozostało mi wywalenie paru niepotrzebnych aplikacji, zainstalowanie mojego “pakietu podstawowego” konsolowych programów i… jest dobrze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TelegramTelegramBlogger