у кого-то богатый внутренний мир, а у меня богатая внутренняя война…

Białoruś – masowe protesty po sfałszowanych wyborach

Podziel się:
0Shares

Mija drugi dzień masowych protestów w całej Białorusi, po tym jak Łukaszenko zorganizował kolejną parodię wyborów i – jak mawiają w rosyjskojęzycznym świecie – “narysował sobie” zwycięstwo sięgające… 80% (podczas gdy realne poparcie sięga zaledwie 3%). Coś pękło w Białorusinach – jeszcze nigdy ten naród nie wyszedł na ulice niemal wszystkich białoruskich miast w takiej ilości!

OMON i odziały specjalne oraz wszelkie mundurowe spierdoliny tego reżimu bezpardonowo atakują ludzi granatami hukowymi, granatami z niebezpiecznymi odłamkami, oprócz tego w ruch idą pały, broń gładkolufowa i łapanki. Jedna osoba (oficjalnie) nie żyje, setki osób zatrzymanych, w tym dziennikarze (dziennikarz Meduzy przepadł – nikt nie wie gdzie on się znajduje).

Łukaszenko stara się w całym kraju wyłączyć net, niemniej jednak ludzie doskonale sobie radzą, omijają państwowe blokady, a jedynym wiarygodnym źródłem informacji jest Telegram i kanały na których z minuty na minutę publikowane są filmy i zdjęcia z protestów. Społeczeństwo wzajemnie ostrzega się poprzez Telegram, w których miastach / dzielnicach potrzebna pomoc, gdzie gromadzą się policyjne świnie… Zwykli mieszkańcy w swoich domach kasują hasła do wi-fi, by wszyscy – w tym dziennikarze, których jeszcze nie zatrzymał reżim – mogli komunikować się i organizować w Telegramie.
Kierowcy masowo klaksonują na wszystkich ulicach miast, celowo zwalniają, czy jak w Mińsku, zatrzymują się i blokują drogi, by OMON nie mógł przejechać ze swoim sprzętem. Niezwykle rzadko zdarzają się przypadki przejścia mundurowych na stronę społeczeństwa. Dzięki wzajemnemu ostrzeganiu się, ludzie są mobilni, wiedzą gdzie znajdują się uzbrojone odziały specjalne, ale mimo to zatrzymań jest coraz więcej.
Jednocześnie na całym świecie trwają demonstracje solidarnościowe z demonstrującym społeczeństwem Białorusi.

Również moi znajomi z wielu białoruskich miast wyszli na ulicę – wkurwienie społeczne na “wąsatego karalucha” (jak pieszczotliwie nazywają Łukaszenkę obywatele) przybrało nareszcie konkretne kształty! Sam Łukaszenko dziś na konferencji prasowej, powiedział, że wybory były prawdziwym świętem, demonstracje to prowokacja z Czech, Polski i Ukrainy, a internet nie działa w kraju dlatego, że… zablokowali go hakerzy z zagranicy, ale władze robią wszystko, żeby go odblokować :D

 

Walka trwa – Жыве Беларусь!

Jeśli chcecie wiedzieć, co dzieje się aktualnie w Białorusi, zainstalujcie Telegram i zapiszcie się na następujące kanały: NEXTA LiveНаша Нiва ~ TUT.BY новости ~ Белсат ~ Медуза – Live

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TelegramTelegramBlogger