fantasmagorie [3]

Dark ambient oblepiający ściany, ściekający po szybach; po drugiej stronie deszcz – po tej stronie sunący niepokój, odbijający się echem gdzieś w głowie. Gdy gasną wszystkie światła, do życia budzą się nasze żałosne stand-by wszechświaty… Widać czerwone karły zasilaczy, mgławice diоd od TV, efajek, głośników… Pulsary ładowarek, migoczące gwiazdozbiory telefonów, powerbanków i barwne, zimne mgławice wydostające się spod bezprzewodowych myszek… Zimny, elektroniczny mikrokosmos. Promieniowanie rozlicznych punkcików zlewa się z darkambientowym lamentem. Zamykamy oczy i wyautowani

czytaj dalej…fantasmagorie [3]

Fantasmagorie [2]

Weź Validol… Ale ten ruski, zamknięty w aluminiowej tubce. Biały, miętowy i radziecki. [Po]smak bazaru i farmaceutyków bez recepty, bez opamiętania, bez ścisłego harmonogramu zażywania. Wkurw nagły i gruba tableta już rozpuszcza się pod językiem; samo ssanie i ciamkanie przeradza się w proces leczniczy, a flaki skręcają się od chemicznego substytutu – oszukańcza Mentha spicata otula żołądek. Validol pieści od środka, może nawet truje przy okazji, choć wszyscy kiwają tępo głowami – pomaga, panie, pomaga!

czytaj dalej…Fantasmagorie [2]

Fantasmagorie [1]

Podobno był na przesłuchaniu. Nie było wcześniej mowy o żadnym wezwaniu, listach poleconych – po prostu wszedł do przegrzanego budynku milicji (zima była wyjątkowo sroga tego roku) i czekał w kolejce pośród innych mniej lub bardziej przerażonych, zmęczonych i znudzonych… Podobno poćwiartował zwłoki, chociaż w trakcie przesłuchania oficer słowem nie wspomniał o tak makabrycznych rzeczach. On wiedział, że poćwiartował, chociaż nie dopuszczał tej myśli do siebie, brzydząc się wręcz gdy tylko coś podsuwało mu ową

czytaj dalej…Fantasmagorie [1]

TelegramTelegramBlogger