Dark ambient | chłód, fotografia i sztuka – Kopacz

Podziel się:
0Shares

[soundcloud url=”http://api.soundcloud.com/tracks/47492361″ params=”” width=” 100%” height=”166″ iframe=”true” /]

Spokój odnajdywany w żałobnej monotonii… Uwielbiam Noises of Russia i ten rodzaj dźwiękowej wyprawy, który zamykając w poszczególnych audio-wstęgach mój umysł, jednocześnie wywala go poza orbitę codziennych, prozaicznych ni to problemów, ni to pocieszeń…  Tak samo działa Lustmord i kilka innych projektów, których wymienianie nie ma sensu (bowiem sprzężenie zwrotne między umysłem, a dźwiękiem jest stricte subiektywne).

Nie nauczyłem się traktować podobnych stanów, jako aberracji, jako czegoś z gruntu “niewłaściwego” ludzkiej naturze. Nie sądzę w ogóle, aby istniał jakiś uniwersalny wzorzec tejże (w ogóle – jako stan psychospołeczny i jako coś, co można ująć w ramach “powszechnie akceptowalnych ludzkich zachowań”). Moim naturalnym środowiskiem estetycznym jest niepokój, nieokreśloność (przynajmniej na gruncie estetycznym świadomie i z radością (sic!) ową nieokreśloność celebruję – w innych płaszczyznach wolę jednak racjonalizm), coś – jak mi się wydaje – autentycznie przynależnego naszym pieprzonym przeżyciom i refleksjom.

11

fotografia z bloga Autora

Przeglądam dark ambientowy blog Kopacza. Miejsce, które jest jedyne w swoim rodzaju. Nie od dziś… Dark ambient, to zjawisko albo niezrozumiałe, albo ulotne, albo… “dziwne” – dla wielu ludzi. Tymczasem Kopacz jest kimś, kto perfekcyjnie zatrzymuje w kadrze aparatu to, co wielu z nas słyszy/odczuwa. To kurewsko trudna sztuka, zawrzeć pewien rodzaj zamyślenia, strachu, zadumy i – dzięki fotografii! – spaść w tą czeluść, otrzeć się o stary marmur, rozwalić sobie myśli o zgliszcza, zranić się chropowatym murem… Określone miejsca są bowiem zamrożonym świadectwem ludzkiej aktywności (a mróz w dark ambiencie jest niemal wszechobecny!). Sztuka polega [też] na tworzeniu wrażeń. Kopacz – poprzez swoją fotografię – “zamraża” ową aktywność, wydobywa z niej to, co najważniejsze – korzystając jednocześnie z “azymutu” dark ambientu. To połączenie nadaje jego fotograficznym pracom wyrazistości, która ujmuje pięknem.

Fakt, że Kopacz ma na swojej stronie tło dźwiękowe, uwypukla to, co przekazuje poprzez sztukę fotograficzną. Nazwa bloga, zamysł, klimat i cała reszta (również zawarta w poezji), tworzy niepowtarzalną atmosferę. Faktura fotografowanych obiektów/miejsc, zabija. Słuchając np. Beyond Sensory Experience w czasie oglądania fotografii, ma się wrażenie bycia tam, gdzie zdjęcie zostało zrobione…

Dark ambient, to nie muzyka. Dark ambient, to dźwięk, jedna z najgłębszych, podstawowych  form wyrazu. Strasznie mnie wkurwia, gdy ktoś traktuje tą formę audio-sztuki, jako muzykę. Podobnie jak eksperymentalne i elektroakustyczne wyprawy… Dark ambient, to dźwiękowa literatura, potężny środek wyrazu…

Dark Ambient Moment’s Art – KOPACZ