forum.linux.pl – wylęgarnia lenistwa, tępoty i fochów

Podziel się:
0Shares
Miałem nie pisać o tym, bo ani mnie ziębi, ani grzeje fakt, że zostałem zbanowany przez jednego z domorosłych Moderatorów forum wymienionego w tytule posta. Nie mogę jednak nadziwić się, dlaczego tak fajny i kompetentny portal trzyma “na etacie” moderujących poszczególne tematy niedouczonych chłopców, których styczność z linuxem ogranicza się od [open]susłów, czy innej Mandrivy.
Bana dostałem za “napaść na użytkownika forum” (napisałem jakiemuś frustratowi, żeby ruszył d… i sam zastanowił się nad tym czego chce, zamiast zaśmiecać forum koszmarkami typu: “czekam na wasze propozycje tematu na moją prace inżynierską. chciałbym napisać na jakiś temat, ale jeszcze nie wiem na jaki” – :D), co wywołało u mnie salwę śmiechu, bo podobnie brzmiących komentarzy jak mój (piętnujących pieprzone lenistwo pytających) na owym forum było i jest od cholery. Ot, chłopcy od linuxów dla dzieci postanowili się zemścić za krytykę ich totalnej niekompetencji zarówno w kwestii linuxa jak i pracy moderacyjnej.
Rozumiem początkujących, rozumiem zamotanie mnogością wiedzy n.t linuxa, obaw itd. Nie rozumiem: lenistwa tych, którzy zamiast wcześniej poszperać w google, zadają naprawdę debilne pytania i oczekują odpowiedzi. Nie rozumiem nudnawych klikaczy susłów i innych mandrivowych dystrybucji, którzy na każde pytanie odpowiadają w stylu: “wypróbuj Mandrivę!”; “wypróbój openSUSE!”, “wypróbuj KDE!”. Zapytajcie takiego, która godzina, a ten odpowie ci: “w sumie najlepszy jest openSUSE i super śmiga z KDE” – po-raż-ka!
Nie chce mi się zagłębiać w ten śmieszny temat, bo pewie dam sobie spokój z tym forum, które zamienia się w oazę bezrefleksyjnych klikaczy uważających, że konsola w linuxie jest “dla wyjadaczy”, że “jest potrzebna w ostateczności”, a ktoś kto używa moc, htop jest wg nich “hardkorowcem”.
Mam swoje jasno określone zdanie na temat GPL, open source, wolności w linuxie, n.t konsoli, jej nieocenionych korzyści, n.t tych wszystkich klikanych zabawek “zastępujących windowsa” (slax, susły i inne takie) wszystkim panicznie bojącym się ruszyć głową. W przypływach chęci mogę o tym pogadać z każdym chętnym.
Jednak na forum linux.pl znajduje się naprawdę sporo doświadczonych i kompetentnych ludzi, którzy doskonale potrafią pomóc początkującym. (i dla nich szacunek!) Tymczasem moderatorami zostają tam (m.in. – nie oceniam tu wszystkich moderujących!) chłopcy, dla których linux i open source, to suseł (ołpen jak cholera! :P) czy mandriva. Mota się to przy byle problemie, strzela fochy, banuje :D
Ponoć staroangielskie określenie “openSUSE” oznacza: “o jeju! ale fajny linux! zupełnie jak mój windows!”…