Gdy sypnie się CSS…

Podziel się:
0Shares

Jak zapewne zauważyliście, дискраст zmienił szatę graficzną; zmienił się szablon, nieco kolorystyka (m.in. nie ma charakterystycznego fioletu, jako drugiego koloru obok szarości), pozostał czytelny dla mnie układ dwukolumnowy z kolumną widżetową po prawej stronie…
Powód zmian był prozaiczny; otóż w czasie kolejnych zabaw z regułami CSS, arkusz w pewnej chwili powiedział fuck off! i wykrzaczył się kompletnie, głównie na nowo zdefiniowanych marginesach między widżetami oraz na fontach, gdzie niedbale nadpisywałem kolejne fragmenty strony z Monospace. Cóż, tak już mam, że po prostu kocham czcionki konsolowe, typu monospaced, czyta mi się je super komfortowo, czego nie można powiedzieć o wielu moich znajomych, od których co jakiś czas dostawałem zjebki za to, że [nad]używam czcionek Mono. W efekcie mój stary szablon, Nightspot, niemożliwie już wymęczony moimi edycjami, poddał się i po kolejnej grzebaninie w regułach, już nie wstał.

Obecnie używam szablonu SignifyDark, strukturalnie podobnego do poprzednika, niemniej bardziej czytelnego i mniej skondensowanego. Zmieniłem przede wszystkim logo bloga – na duże i czytelne, pozostawione w odcieniach szarości, zamiast ciemnego fioletu (swoją drogą, ta obłędna czcionka obsługująca cyrylicę, której użyłem w ramach logo, jest po prostu mistrzostwem świata w estetyce grind/crust!!). Postanowiłem także nie ingerować zbytnio w przestrzenie i marginesy między kolumnami / elementami na blogu.
Początkowo, na świeżym szablonie, ponownie wrzuciłem czcionkę Mono, ale na czacie bloga przypomniano mi, że to chujowy pomysł i co niektórym odpadają oczy w czasie czytania. Zatem główną czcionką zostały fonty Noto Family.

Oczywiście nie poruszam się swobodnie w przestrzeni CSS / HTML, ale w ostatnim czasie sporo nauczyły mnie takie “awarie” i sypanie się reguł w gąszczu zmian; nauka na błędach boli najbardziej i chyba zostaje w głowie na baaaardzo długo…
Zmienił się wygląd дискраста, ale poza tym nie zmieniło się działanie grupy дискраст na Telegramie oraz czatu blogowego, na którym codziennie gadamy, a rozrzut tematyczny jest tak ogromy, że nawet nie próbuję go tu określać :)

Mam nadzieję, że nowy “wystrój” bloga spodoba się wam, albo przynajmniej będzie znośny do czytania. Jeśli macie jakiekolwiek sugestie odnoście wyglądu bloga – śmiało wbijajcie na czat, albo piszcie maila z ewentualnymi sugestiami (adres mailowy + inne namiary w zakładce: o mnie | kontakt).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *