inkBOOK pełen rarytasów…

Zanim zabiorę się za recenzje choćby części książek, które ostatnimi czasy wpadły / wpadają mi w ręce, pokażę Wam ich okładki…
Tak się złożyło, że od kilku miesięcy rządzą u mnie ebooki, co nie jest jakimś celowym zamiarem, a po prostu taką dziwną koincydencją; sporo papierowych książek również czeka w swojej kolejce. Cierpię na przypadłość chyba każdego książkoholika: zbyt wiele książek – za mało czasu.

Czytam dużo rosyjskojęzycznych rzeczy, z tej racji, że ebooki w Rosji są tańsze, niż w Polsce. Poza tym mam kochanych znajomych rosyjskich, od których dostaję czasem w prezencie ebooki, za co należą się im meeeega podziękowania!