Krystyna Kurczab-Redlich – “Głową o mur Kremla”

Podziel się:
0Shares

Zielona herbata i miażdżące dźwięki Counterblast (z płyty Nothingness)… Noc i chwila spokoju.

[soundcloud url=”http://api.soundcloud.com/tracks/17735916″ params=”auto_play=false&show_artwork=true&color=000000″ width=”100%” height=”166″ iframe=”true” /]

Myślę, że to dobry czas, by popełnić słów kilka o absolutnie fenomenalnej książce Krystyny Kurczab-Redlich, pt. Głową o mur Kremla. Co prawda książka owa ukazała się dwa lata temu, zatem nie jest nowością wydawniczą, niemniej dopiero teraz udało mi się ją przeczytać.
Głową o mur Kremla, to wyjątkowa publikacja; Autorka zdecydowała się “opowiedzieć nam swoją Rosję” przez pryzmat indywidualnych refleksji oraz mnóstwa (obszernych!) fragmentów jej reportaży, które przed laty ukazywały się w polskiej prasie. Kurczab-Redlich była również korespondentką Polsatu i tworzyła filmy dokumentalne (m.in. nt wojennego dramatu w Czeczenii). Mieszkała w Rosji czternaście lat. To, co przeżyła zarówno jako korespondentka i reporterka, opisała w swojej książce.
Głową o mur Kremla jest opowieścią o współczesnej Rosji, jednak opowieścią pełną emocji, gdzie na próżno szukać “zimnej” obserwacji dziennikarskiej, wzięcia siebie – jako sprawozdawcy – w nawias; nieczego takiego w tym tomie nie odczujemy. To książka pełna pasji, skrajnych emocji, przerażenia, radości – w wydaniu rosyjskim wszystkie te odczucia i obserwacje nabierają niezwykłej intensywności. Krystyna Kurczab-Redlich, jak mało kto wie, że Rosji nie da się opisać, bez wniknięcia w jej zakamarki, bez zanurzenia się w niej. Często to rzucenie się w rosyjską toń bywa przerażające i bolesne; czytając Głową o mur Kremla czujemy to niemal osobiście…

Czym wyróżnia się ta książka na tle innych współczesnych publikacji o Rosji? Pomijając wyżej wspomniane emocjonalne zaangażowanie Autorki, mamy do czynienia z rasowym, gęstym reportażem. To opowieść zarówno pełna emocji, jak i twardych faktów nt Rosji, Kremla, władzy. Kurczab-Redlich perfekcyjnie rysuje rozpad ZSRS (bowiem wyjeżdża do Rosji tuż przed upadkiem KPZR), nieśmiałe nadzieje rosyjskiego społeczeństwa związane z Gorbaczowem i Jelcynem. Ukazuje kulisy “zmiany warty” na Kremlu i brzemienne w skutkach konsekwencje tychże dla Rosji przełomu XX i XXI wieku. To książka diagnozująca postsowiecką chorobę i społeczeństwo na nią chorujące – po dzisiejszy dzień. Niemniej jednak Autorka w tej blisko 500-stronicowej książce rozbija sobie głowę o tytułowy mur kremlowski w dwóch głównych kontekstach.

2014

Pierwszym są kulisy przejmowania władzy po Gorbaczowie i wszystko, co wynika z tego faktu, a więc: chaos, koterie, oligarchizacja, dzika prywatyzacja przy walnym udziale KGB/FSB oraz dramatyczna pauperyzacja rosyjskiego społeczeństwa. To również kontekst strukturalnej unifikacji państwa jako aparatu i służb specjalnych (czy szerzej – wszystkich służb mundurowych) jako narzędzia zdobywania kapitału i pozbywania się konkurencji. Krystyna Kurczab-Redlich wiele miejsca poświęca Putinowi – mistrzowsko wyłapuje szczegóły z jego służby w KGB i wszelkich dalszych implikacji z tym związanych. To autentyczna plątanina, skomplikowana pajęczyna prywatnych i służbowych zależności sprawiających, że Putin do dzisiaj trzyma za pysk Rosję i rosyjskie społeczeństwo.
Drugi kontekst, to Czeczenia i potworności wojen na Kaukazie. Autorka wielokrotnie przebywała w Czeczenii podczas największych sztormów wojennych tamże. Na własne oczy widziała potworności tych konfliktów i bezsilne ofiary pozostawione bez jakiegokolwiek wsparcia międzynarodowego. Trudno tutaj szczegółowo opisywać to, czego Kurczab-Redlich była świadkiem w Czeczenii (Dagestanie, Inguszetii…), bowiem jest to jedna wielka krwawa rana.

Głową o mur Kremla, to książka-krzyk. To delikatny styk emocjonalnego wyważenia, gdy chce się podawać suche fakty i jednocześnie ma się ochotę wrzeszczeć z bezsilności, gdy stykamy się z okrucieństwem rosyjskiej władzy gwałcącej własnych obywateli i sąsiadów swoją wybujałą, postsowiecką imperialną wizją porządku. Krystyna Kurczab-Redlich opisuje szczegółowo również ataki terrorystyczne na Dubrowce, w Biesłanie jak i kulisy działań władzy podczas tych dramatycznych wydarzeń.
Mógłbym powiedzieć, że to gorzka książka. Autorka pisze o Rosjanach z autentyczną przychylnością i przywiązaniem, jednocześnie punktując wszystkie szmaciarstwa Kremla na przestrzeni kilku dziesięcioleci (z “bazą” krwawej dyktatury sowieckiej).

Pozycja bezapelacyjnie obowiązkowa!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *