Rosja – post scriptum…

Podziel się:
0Shares

Całkiem niedawno popełniłem tekst-kobyłę nt. obecnej sytuacji w Rosji, a po kilku dniach stał się on nie tyle nieaktualny, co niepełny… Dynamika wydarzeń politycznych w Rosji jest doprawdy imponująca! Oto bowiem ruszyła gigantyczna kampania medialno-polityczna w sprawie szeregu poprawek w rosyjskiej konstytucji, które to poprawki tak naprawdę są jedynie kwiatkiem do korzucha – idzie tutaj o główną poprawkę, gwarantującą Putinowi wszechwładne panowanie conajmniej do 2036 roku (sic!).
Pierwsza kobieta w kosmosie, Walentina Tiereszkowa, będąca jednocześnie członkiem koniunkturalnej, prokremlowskiej pratii-wydmuszki: Jedynej Rosji, wyskoczyła “z inicjatywą”, by umożliwić Putinowi rządzenie niejako poza kagańcem obecnych rozwiązań prawnych i usankcjonować dalsze panowanie czekisty w Rosji. Kilka godzin później w Dumie zjawił się sam Putin i łaskawie pobłogosławił ten pomysł… Duma błyskawicznie zaklepała to w głosowaniu (przeciw rezolucji było tylko dwóch deputatów, komuniści z KPRF wstrzymali się od głosu, reszta była za). Dzięki temu, że Tiereszkowa po raz kolejny w życiu wyleciała poza orbitę (zdrowego rozsądku), przedstawienie toczy się dalej… Putin podpisuje nowe przepisy, potem zaklepuje je Sąd Konstytucyjny (hehe, niech nie wprowadza was w stan konfuzji kolejność tych administracyjnych czynności), a na kwiecień zaplanowano “plebiscyt”, na którym naród rosyjski wypowie się, czy akceptuje te zmiany, czy nie… Tak, to się dzieje naprawdę :D

COVID-19 w Rosji. Na dzień 22 marca oficjalne statystyki mówią o 367 zarażonych koronawirusem. Śmieszna liczba jak na tak wielki kraj – ktoś pomyśli. Tak też myśli większość rozsądnych ludzi w Rosji. Informacje w oficjalnych, państwowych SMI (środki masowej informacji) są reglamentowane, a wszelkie obostrzenia związane z miejscami publicznymi i ograniczenia przemieszczania się ludności są inicjowane grubo po tym, jak większość świata zdecydowała się na podobne kroki… Pojawiają się doniesienia o niezbyt dobrej kondycji szpitali, brakuje masek nawet dla personelu medycznego (lekarze mówią o tym w internecie, zniekształconym głosem, w obawie przed ewentualnymi represjami ze strony władz regionalnych) – generalnie nie jest ciekawie.
Temat jst na tyle dynamiczny, że bez sensu jest rozwijać go w tym poście; już jutro sytuacja będzie kompletnie inna.