Jabber + IRC w Nokii C3-00

Podziel się:
0Shares
Wieeeem, Nokia C3-00 nie szczytem użyteczności, ale jako średnio funkcjonalny smartfon sprawuje się zupełnie poprawnie i nie mam z nią problemów. Inna bajka, to fakt, że to moja ostatnia Nokia – nie mam zamiaru używać telefonów firmy, która zapowiedziała kolaborację z pewnym potworem produkującym takie coś o nazwie Window$ Mobile. Ale to temat na zupełnie inny tekst :P
Oczywiście 80% domyślnych aplikacji zainstalowanych fabrycznie w modelu C3-00 jest z dupy i nieprzydatna/niefunkcjonalna (przynajmniej dla mnie); sorry, ale gadżety typu dostęp do Twittera i innego Faceshita, aplikacja do chatowania, czy Noka Mail, to po prostu tragedia do kwadratu – najlepiej tego w ogóle nie otwierać.
Obok Opery Mini (aktualnie wersja 5.1), Mobidentica (mobilny klient sieci identi.ca) i kilku pomniejszych rzeczy, musiałem zainstalować jakiegoś klienta Jabber/XMPP, w czym świetnie spisuje się rosyjski Bombus. O ile Bombus doskonale obsługuje wszystkie serwery Jabbera jakich używam, o tyle nie mogę jednocześnie korzystać w w nim z IRCa.
Rozwiązaniem jest jmIrc i oczywiście Bitlbee. Z jmIrc korzystałem wcześniej – to bardzo fajny i lekki Java-lient sieci IRC. To, co – obok funkcjonalności i sprawności działania – podoba mi się w nim najbardziej, to minimalistyczny interfejs.
Po skonfigurowaniu sobie konta i połączenia z wybranym serwerem Bitlbe, dodajemy nowy profil w mobilnym jmIrc, dostosowujemy ustawienia do naszych potrzeb i wszystko śmiga wyśmienicie. Na komórce mam jednocześnie – poprzez jmIrc – dostęp do Jabbera, Gtlak, Yahoo oraz Identi.ca (wysyłanie statusów na nasz profil identi.ca odbywa się bez najmniejszych problemów) – mega-wygoda i łatwość komunikacji.
Wady jmIrc? Niestety aplikacja nie obsługuje jednoczesnych połączeń z kilkoma serwerami IRC, przez co nie można jednocześnie (jak w irssi, czy jakimkolwiek innym porządnym klientem IRC) siedzieć np. na Freenode i gadać przez Jabbera ze znajomymi. Poza tym jmIrc nie ma notyfikacji dźwiękowych, co jest pewnym utrudnieniem, gdy mamy do czynienia z IM – dobrze jest wiedzieć, czy ktoś do nas pisze, niekoniecznie sprawdzając non-stop czy na ekranie pojawiło się nam nowe okno z rozmową (tutaj Bombus zdecydowanie rządzi).
Dla mnie to jedyne wady jmIrc. Cała reszta spisuje się bez jakichkolwiek problemów. Niestety większość użytkowników komórek z dostępem do netu wciąż myśli, że jedynym (lub jedynie słusznym) rozwiązaniem komunikacji międzyludzkiej jest oficjalny mobilny klient GG :/
~ jmIrc → download
~ jmIrc → screeny

Edit: Bitlbee + Irssi.

Podziel się:
0Shares
Tak to ze mną bywa, że w kwestiach konsolowych aplikacji marudzę i wybrzydzam, w związku z czym, pogrzebałem nieco we flakach mojego irssi, bo jednak jest to ten klient IRC, do którego bezapelacyjnie mam największy sentyment i wcześniej czy później wracam do niego, jeśli zdarzy mi się używać innego klienta…
Jeśli chodzi o bitlbee w irssi, sprawa oczywiście nie jest skomplikowana, a trochę poświęconego na konfigurację czasu owocuje peeeeełnym komfprtem śmigania w Jabberze, IRCu i innych protokołach, rzecz jasna w ramach najfajniejszego klienta: irssi :)

Bitlbee + Weechat (Irssi) = wszystko, czego potrzeba w komunikacji IRC/Jabber.

Podziel się:
0Shares
Wreszcie odpaliłem bitlbee. Zbierałem się z tym lata świetlne, a jedyną przyczyną zwłoki było czyste lenistwo. Dzięki bitlbee jednak zrozumiałem, co oznacza wygoda w konsoli jeśli chodzi o IRC i Jabbera.
Z zabawek GUI używałem w tym celu niegdyś Gajima i Pidgina. Gajim – taki sobie. Fajnie przystosowany konfiguracyjnie dla tych wszystkich, którzy lubią graficzne interfejsy w komunikatorach. Pidgin – prawdziwa machina, jeśli chodzi o multikomunikator i obsługę poszczególnych protokołów. Jak dla mnie o niebo wygodniejszy od Gajima.
Długo jednak nie jestem w stanie wytrzymać z klikanymi komunikatorami. Nudzą mnie najzwyczajniej.
Długi czas używałem fincha, ale jego interfejs w konsoli zbytnio przypominał mi Pidgina i denerwowały mnie te wszystkie “fruwające” okna. Poza tym nie lubię korzystać z IRCa w finchu, więc zwyczajowo odpalałem fincha do Jabbera i irssido IRCa.Teraz mam totalnie wszystko w jednym. Doceniłem praktyczność i stabilność bitlbee jako sposobu na wrzucenie wszystkiego do jednej konsoli: Jabber, Google Talk, Yahoo, IRC, identi.ca.
Mam cholerny sentyment do irssi i bardzo lubię tego klienta, ale “domyślnie” uruchamiam bitlbee w weechacie, który jest nieco czytelniejszy or irssi. Nie chce mi się wchodzić w klimat polemik, który klient IRC jest lepszy, bo oba mają wiele zalet i ostro konkurują wśród konsolowych linuksiarzy. Oba mają świetne wsparcie i doskonale nadają się pod bitlbee.
Jak dla mnie jest to najlepsze z rozwiązań. Bitlbee pracuje bardzo stabilnie, dzięki skryptom do weechata można bez problemu dostosować klienta pod indywidualne potrzeby. Polecam wszystkim, którzy używają na codzień sieci IRC i XMPP/Jabber (czy innych protokołów IM).