AwesomeWM | trees theme

Podziel się:
0Shares

Wiadomo, AwesomeWM uzależnia…

Radykalnie zmniejszyłem czcionkę (no i wywaliłem – kapryśnie – Terminusa, na rzecz Droid Sans Mono [którego wrzuciłem też w GTK]; całkiem fajny font do długiego irc’owania albo czytania subskrybcji z newsbeuter’a – na URxvt*shading: 25 nie męczy oczu nawet po paru godzinach ślęczenia w terminalu), scaliłem kolorystycznie theme.bg_normal i theme.bg_focus, zmieniając tylko theme.fg_focus. Odchudziłem też oba wiboxy… Ikony pozostały te same, podobnie jak kolory urxvt. GTK widoczne na jednym ze screenów. Co do ikon w GTK, u mnie od lat rządzi ACYL! Theme wręcz idealny do minimalistycznych WM-ów, bajkowo konfigurowalny i pozbawiony blasków…

… a cały ten shit wygląda u mnie tak:

aw_trees1
fake clean
dirty
dirty
dirty
dirty
fake dirty
fake dirty

Moje zaktualizowane dotfajle (theme.lua ; rc.lua ; .Xdefaults) → tutaj

Dla miłośników cieniowania przez xcompmgr, linia autostartu do rc.lua:

awful.util.spawn_with_shell("xcompmgr -c -F -t-2 -l-4 -r4 -o.80 &")

Tapeta z netu → link

 

Lekka zmiana palety kolorów urxvt i AwesomeWM

Podziel się:
0Shares

Bez jakieś rewolucji… Chyba przywykłem do schematu szarość + zieleń; z doświadczenia wiem, że taki mix nie męczy oczu (byle tylko czcionka w konsoli nie była ustawiona na #ffffff). Zmieniłem jedynie paletę kolorów urxvt na mniej oczojebną (cała paleta na drugim screenie) i wprowadziłem małe zmiany w theme.lua. Tapeta minimalistyczna, własnej roboty. Zaktualizowałem .Xdefaults i theme.lua na moim pastebin – oczywiście copyleft :)

AwesomeWM – kilka rzeczy rozwiązanych…

Podziel się:
0Shares
Uparty osioł jestem i postanowiłem jakoś doprowadzić ten cholerny Awesome do używalności :) Kwestia języka (czy raczej spolczenia panelu górnego, bo język w Aptosidzie działa bez zarzutu) okazała się banalną liniją w pełnym krzaków i dziwactw konfiguracyjnym pliku rc.lua; wystarczyło dodać:
os.setlocale(“pl_PL.utf8”)
i to wszystko. Jeb, banalne rozwiązania zawsze pojawiają się na końcu. Pomysł podrzucił mi kolega esperantysta z IRCa (a’propos – uczcie się Esperanto i wpadajcie na w sieci Freenode) i… zadziałał od razu :)
Co do autostartu, to patentów w Awesome jest kilka (od razu powiem, że jedne bardziej popieprzone od drugich), ale najprostszy sprawdza się doskonale. Wystarczy w rc.lua dodać coś takiego:
awful.util.spawn_with_shell(“komenda“) 
Co ciekawe, u mnie mpd, mpdscribble oraz dolny panel xmobar muszą startować z opcją sleep, w innym wypadku mpd marudzi, a mpdscribble scrobbluje 666 razy tą samą piosenkę, natomiast xmobar zmienia ustawioną wielkość czcionki.
Zmienilem domyślną ikonę pod menu, bo mnie wkurzała… To chyba tyle w dużym skrócie. Zainteresowanym mogę w razie czego sypnąć konfigami z mojej strony :) Klawiszologia do opanowania bez żadnego problemu, przy odrobinie wprawy, można śmigać między oknami i pulpitami szybciej niż w “klikaczach”.
Poniżej to, o co mniej więcej mi chodziło… Pozostaje jeszcze zabawa ze skryptami i innymi takimi – jak na razie nie marudzę tak jak na początku – Awesome WM jest strawny, ale i tak wypróbuję Scrot WM :)

Mój debiut z Awesome WM.

Podziel się:
0Shares
Poniżej screeny mojego w-80%-skonfigurowanego Awesome. Nieco chaosu panuje tu i ówdzie (w moim subiektywnym odczuciu rzecz jasna), bo muszę skonfigurować menu i poprawić “otwieralność okien”; innymi słowy chcę mieć dolny xmobar zawsze widoczny (jak górny panel Awesome)…
Zobaczymy jak mi pójdzie ze ScrotWM… ;)