Sid – cisza po burzy

Podziel się:
0Shares

Lekki burdel w repozytoriach niestabilnej gałęzi Debiana (Sid) został uczesany i po wymianie serwerów z repozytoriami w sources.list.d, zrobiłem dist-upgrade. Poszło gładko i oprócz kilku dupereli, które lubią się zwyczajowo wysypywać po aktualizacji systemu (“naprawa” w konsoli trwa krótką chwilę), wszystko pięknie śmiga.

clean
dirty

Debian Sid – uwaga na dist-upgrade! | Wysyp xserver/xorg

Podziel się:
0Shares

Ta akcja zdarza się co jakiś czas w niestabilnej gałęzi Debiana… Wpisujesz:

# apt-get dist-upgrade

… po czym otrzymujesz info, że do wywalenia lecą pakiety xserver, xorg, etc. Dla aktualizujących Debiana Sid przez jakąś GUI-nakładkę może to okazać się to “delikatnym destroyem systemu”, albowiem większość “klikaczy” nie przegląda listy pakietów do usunięcia/zaktualizowania i – w tym konkretnym przypadku – okaże się, że usuwają sobie całe środowisko X-ów :) Oczywiście system jest do “uratowania”, ale stan pakietów powodujących takie kwaśne przypadki powoduje, że nie jest to pozbawione bólu :)

dist-upgrade

Najlepszym wyjściem jest oczywiście odczekanie kilku dni i ponowne zrobienie

# apt-get update && apt-get dist-upgrade

z jednoczesnym przyjrzeniem się liście pakietów do usunięcia. Urok niestabilnej gałęzi Debiana :) Najlepiej aktualizować Debiana w powłoce, bez żadnych gównianych graficznych zabawek…

Semplice Linux 4.0

Podziel się:
0Shares

Semplice, to kolejne (obok Aptosida i Siduction) distro, które bazuje na niestabilnej gałęzi Debiana. Live CD wyposażone jest w Openboxa (co mnie bardzo cieszy, bo obok takich WM-ów jak Xmonad, Awesome, czy Dwm, Openbox jest jednym z moich ulubionych), zawiera oczywiście podstawowy software pozwalający na pełne wykorzystanie systemu po instalacji…

Sama instalacja – banał. Trochę skonsternowało mnie to debilne klikanie; instalator full-GUI, niemal dziecinny, więc nie podejrzewam by ktokolwiek miał problemy z postawieniem Semplice u siebie na kompie. Po instalacji szybki dist-upgrade (po dodaniu reposów Debiana Sid) i wszystko śmiga wyśmienicie. Wywaliłem sporo domyślnych aplikacji, które za cholerę nie są mi potrzebne, np. Chromium (na rzecz Iceweasel’a ofkorzzz), czy Exaile (na rzecz ncmpcpp i Sonaty), doinstalowałem Gimpa, Inkscape, FreeCad, LibreOffice + całe stado potrzebnych mi konsolowych programów, no i poradziłem sobie nareszcie z problemem setxkbmap. Oczywiście postawiłem AwesomeWM, bo jestem uzależniony od tego menadżera… Poza tym zmieniłem schemat kolorów w urxvt i zrobiłem drobną kosmetykę w .bashrc.

Semplice Linux nie jest czymś wyjątkowym jeśli chodzi o dystrybucje bazujące na Debianie Sid. Działa jednak bajkowo i nie jest przeładowany shitem na starcie. Wydaje się bardziej “uczesany”, niż Aptosid. Wykonując dist-upgrade nie musimy opuszczać X-ów (jak w Siduction, czy Aptosidzie właśnie), co jest tam jakąś wygodą…

Strona główna projektu Semplice + download obrazów .iso → TUTAJ

U mnie wygląda to wszystko tak:

aw
desktop clean
aw2
urxvt colour scheme

Wysyp AwesomeWM po dist-upgrade

Podziel się:
0Shares

Lord Darius z linux.pl wywołał dziś wilka z lasu :D Tak się złożyło, że gadaliśmy dzisiaj o konfigu Awesome WM po upgradzie niestabilnej gałęzi Debiana, więc niejako przy okazji zrobiłem dzisiaj upgrade mojego Aptosida, no i zauważyłem, że do aktualizacji zaznaczona jest również paczka awesome. Przyzwyczajony i z przygotowanym backup’em ustawień mojego manadżera okien, zrobiłem dist-upgrade.

Hehe, jakież było moje zdziwienie, gdy po ponownym uruchomieniu kompa (aktualizowałem też jajko do wersji 3.8-0.slh.2-aptosid-686)… wysypało mi się Awesome :D Pierwszy raz od… kurde, nawet nie pamiętam! Dwa pierwsze błędy jakie wywaliło, zlokalizowane były w:

/usr/share/awesome/lib/awful/menu.lua

oraz

/etc/xdg/awesome/rc.lua

W lib i w awful grzebałem dosyć często, gdyż tam usytuowane są rozmaite ustawienia odpowiedzialne za takie duperele jak np. wyświetlanie/ukrywanie ikon w tasklistach no i inne szczegóły odpowiedzialne za działanie widgetów etc. Jako że konfiguracja AwesomeWM, to system naczyń połączonych, zmiana np. w theme.lua musi być kompatybilna z innymi elementami WM’a. Podmienienie pliku rc.lua w lokalizacji: /etc/xdg/awesome/rc.lua nic nie dało. Podobnie zmiany w /usr/share/awesome/lib/awful/menu.lua (w sugerowanych przez WM liniach).

Rozwiązaniem okazał się reinstal paczki awesome i podmiana katalogów (na moje autorskie): icons, layouts i taglist w:

/usr/share/awesome/themes/default

i skopiowanie mojego starego theme.lua tamże.

Karkołomne nieco, ale działa bez zarzutu. Czas najwyższy znaleźć nieco mniej skomplikowane wyjście w podobnych awaryjnych sytuacjach.