Trochę poprawek…

Irytowały mnie niektóre szczegóły w motywie PekWM jaki wybrałem, więc co nieco poprawiłem, m.in. “zlałem” kolorystycznie przycisk zamykania okien z górnym panelem i jest o wiele bardziej czytelnie jak dla mnie. Generalnie, konfiguracja PekWM, to sama przyjemność 🙂
przed…
… po

Pierwsze moje biurko z PekWM.

Stało się. Posiedziałem trochę nad PekWM i coś tam ulepiłem. Zbytnio nie przykładałem się do konfiguracji (a jest ona niemal taka sama jak w Openboxie). Dość powiedzieć, że wywaliłem CCM, który nieco mi się przejadł; znudziły mi się cienie i półprzezroczyste coś tam coś tam. Nowatorski nie jestem, bo rządzi monochromia i żadnego odstępstwa tutaj nie zrobiłem. Ostatnimi czasy kolory wywołują u mnie wręcz agresję…
Wyłączyłem też przezroczystość w obu emulatorach: roxtermie i xfce4-terminal. Zmniejszyłem tint2. Postawiłem na jak największą prostotę na biurku. Tradycyjnie żadnych pierdolonych ikon na pulpicie i innych dupereli potrzebnych mi jak korzuch latem.
Jakie wrażenia? Kurde, PekWM działa szybciej, niż Openbox (sic!). Poza tym themesy wydają mi się – pod kątem minimalizmu o wiele bardziej ciekawe niż w Openboxie (a Flux autentycznie może się wstydzić w tej kwestii, serio) . To tyle. Poniżej “zestaw zabawek” jakich użyłem…
→ PekWM theme:  Inda-B (zmodyfikowny przeze mnie kolorystycznie; pierwotne obramowania okien były wkurwiająco białe);
→ GTK: Royalty;
→ Ikony: SimplyGrey;
→ Tapeta: z netu.

PekWM – bez rewelacji.

Zainstalowałem niedawno PekWM, ale nie powalił mnie na kolana ten menadżer. Przyznam, PekWM jest ascetyczny (jak lubię) i ma w sobie kilka naprawdę fajnych elementów, ale coś mi tam nie gra – nie umiem tego do końca wyjaśnić. Myślałem, że w moim prywatnym rankingu wskoczy na drugie miejsce – za Openboxem i przed Fluxboxem.
Hmmm… Może to kwestia pośpiechu, ale nie chciało mi się jakoś zagłębić w konfiguracyjne zakręty. W konfiguracji PekWM jest taki sam jak Openbox – folder .pekwm w katalogu domowym i kilka plików odpowiadających za wygląd, czyli dosyć łatwa sprawa. Niektórym może brakować w  takich gadżetów jak ob-conf czy ob-menu, ale jak dla mnie to jak najbardziej atut tego menadżera okien – wolę grzebać w plikach, niż klikać…
Nie miałem czasu, by zgłębić dlaczego PekWM nie integruje się do końca z CCM, ale przyznam, że o wiele lepiej prezentuje się bez kompozytorów wszelakich – prostota formy.
Nie skreślam PekWM na starcie. Myślę, że jeszcze wrócę do niego. Mam wrażenie, że tematy PekWM + jego specyfika doskonale nadają się pod dekstopy z tapetami z minimalistyczną grafiką wektorową – wtedy jego możliwości i atuty są jak najbardziej widoczne.
Poniżej screen z Openboxem (hehe, jeszcze?)… Tapeta moja, do ściągnięcia TUTAJ.