DX-ing na falach krótkich/średnich – od czego zacząć? “Zestaw startowy” + przydatne informacje

Podziel się:
0Shares

Mnóstwo razy zetknąłem się z dziwną reakcją moich znajomych, gdy widzieli mnie w czasie radiowego nasłuchu na falach krótkich, czy średnich. Ich wyraz twarzy mówił wszystko: WTF?! Czarna magia!

 

Nic bardziej mylnego! W tym wpisie postaram się “skompletować” dla Was banalny zestaw: odbiornik – antena, dzięki któremu możecie w każdej chwili i w każdych niemal warunkach rozpocząć słuchanie radia w tych zakersach fal, które w Polsce są już niemal zapomniane, a które wciąż pośród szumów i trzasków kryją sygnały nadających codziennie radiostacji z całego świata. I wy, siedząc w domu, w parku, czy na łące możecie odbierać audycje z dalekich stron – a wszystko to za jakieś 80-150PLN (w zależności od odbiornika, jaki wybierzecie).

Wybór radioodbiornika globalnego

W chwili obecnej na rynku znajdziemy mnóstwo odbiorników globalnych (tak bowiem nazywamy radioodbiorniki służące do odbioru dalekich stacji na falach krótkich), a wybór zależy głównie od zasobności waszego portfela. Możecie kupić radioodbioornik za 50PLN, ale jeśli was stać, możecie sprawić sobie sprzęt za 2000PLN.
Dla stawiających pierwsze kroki w DXingu polecam mimo wszystko te tańsze modele, albowiem chodzi o oswojenie się z falami krótkimi/średnimi, a nie o profesjonalny nasłuch z zewnętrzymi antenami masztowymi i wypasionym sprzętem.

Zacznijmy od tego, że liderem w produkcji odbiorników globalnych są… Chiny. Minęły już czasy, gdy na rynku rządziły takie firmy jak Sangean, czy Sony (teraz możecie kupić drogie odbiorniki krótkofalowe tych firm, ale płacicie głównie za logo i za podzespoły “modne” ponad dekadę temu; chociaż wciąż jest to solidny sprzęt, wyssa wam sporo kasy z kieszeni). W chwili obecnej prym wiedzie firma Tecsun, która wypuszcza na rynek dziesiątki nowych modeli, dla klientów z różnymi portfelami. Są też budżetowe, bardzo dobre odbiorniki takich firm jak Degen, czy XHDATA.
Może najpierw kilka słów o tym, czego nie polecam. Z całą pewnością nie polecam odbiorników z analogowym zakresem i strojeniem na falach krótkich (odbiorniki z analogową skalą i mechanicznym pokrętłem zmiany częstotliwości). Oczywiście można trafić na w miarę dobre odbiorniki analogowe (Degen, Tecsun), niemniej sporo z nich to zabawki o słabej czułości strojenia, niskiej selektywności, na których częściej można złapać szumy / interferencje, aniżeli konkretne stacje krótkofalowe.

Poniżej prezentuję trzy pierwsze z brzegu przykłady radioodbiorników firm: Retekess i Tecsun, które należą do budżetowych, ale łączą też cechy w miarę dobrego odbioru na falach krótkich i średnich oraz zdecydowanie lepszej czułości strojenia. Zachęcam do przejrzenia specyfikacji tych modeli i poszukiwania podobnych odbiorników, jeśli te z jakiegoś powodu wam nie podchodzą. Wybór, jak już zaznaczałem wcześniej, jest naprawdę duży.

Retekess V115

 

Retekess TR-608

 

Tecsun PL-310ET

Sugeruję raczej zakupy na Aliexpress, z uwagi na fakt, że Polactwo-cwaniactwo w wielu przypadkach zawyża ceny na aukcjach Allegro, szczególnie odbiorników globalnych z niższej i średniej półki, zakładając że część klientów nie zrobi wcześniej cenowego i jakościowego rekonesansu. Zdarzają się jednak prawdziwe perełki na Allegro i możemy znaleźć oferty w cenach z Aliexpressu, czy nawet tańsze. Generalnie: oczy szeroko otwarte, włączamy w głowie Ceneo i spokojnie wybieramy radioodbiornik na jaki nas stać.
Podkreślam, że nie ma sensu szaleć z pierwszym odbiornikiem. Wybierzcie coś w granicach 100-150PLN – taki sprzęt pozwoli wam już oswoić się ze światem fal krótkich. Jeśli jednak nie macie finansowych ograniczeń, od razu polecam wam takie modele jak: XHDATA D-808, Tecsun PL-660, Tecsun PL-880Tecsun S-2000 – wtedy jesteście posiadaczami profesjonalnych odbiorników nasłuchowych z mnóstwem dodatkowych funkcji (zachęcam do przeglądu specyfikacji w necie!).

Anteny zewnętrzne

Fale krótkie i średnie, to kapryśne zakresy częstotliwości. Musimy pogodzić się z tym, że nie będziemy mieć tu do czynienia z taką jakością dźwięku jak w zakresie FM (aczkolwiek w wyjątkowych okolicznościach, gdy propagacja jest naprawdę dobra, zdarzają się odbiory w baaaardzo wysokiej jakości dźwięku). Dlatego w obu zakresach (SW i MW) anteny są kluczowym elementem nasłuchu. WIele odbiorników wyposażona jest w przełącznik czułości: DX/local, ale antena zewnętrza polepsza czasem siłę sygnału nawet o 70-100% (sic!).

Anteny zewnętrzne

Sporo odbiorników globalnych (w tym wszystkie droższe i bardziej zaawansowane) posiada antenowe wejście jack 3.5mm, a producent dodaje do radioodbiornika kablową antenę zewnętrzną (fota powyżej, antena z lewej) – to zazwyczaj 5-10 metrów przewodu zakończonego męską końcówką jack. Jeśli wasz odbiornik nie posiada wyjścia antenowego – żaden problem! Wystarczy kupić 10-15 metrów jednożyłowego przewodu elektrycznego. Potrzebny nam jeszcze “krokodylek” do którego lutujemy/skręcamy przewód i w czasie nasłuchów na falach krótkich mocujemy go do naszej anteny teleskopowej (fota powyżej, antena z prawej). Zdziwicie się, jak bardzo kawałek zwykłego przewodu polepsza siłę i jakość sygnału!

W przypadku DXingu na falach średnich antena zewnętrzna (jak te powyższe) oraz antena teleskopowa są bezużyteczne. Zakres MW (jak również LW – fal długich) charakteryzuje się swoją “kierunkowością”, tzn. że próbując złapać dobrej jakości sygnał radiostacji średniofalowej musimy skierować front lub tylną ściankę radioodbiornika mniej więcej w kierunku kraju, z którego pochodzi dana stacja radiowa. Każdy odbiornik wyposażony w zakres MW posiada wewnętrzną antenę ferrytową, która odpowiada za siłę sygnału (jak wspomniałem, nie ma sensu wyjmowanie anteny teleskopowej, gdy słuchamy radia na falach średnich). Aby znacznie podrasować odbiór MW, polecam wykonanie samodzielnie anteny kierunkowej (instrukcji jak to zrobić znajdziecie w necie od groma – w gruncie rzeczy mało skomplikowana operacja), ewentualnie zaopatrzenie się w antenę Tecsun AN-200 (fota poniżej).

Przestrajana antena Tecsun AN-200

AN-200, to antena przestrajana – możemy ją stroić do każdej wybranej częstotliwości, przy pomocy potencjometru. W wielu przypadkach antena ta poprawia jakość sygnału nawet o 100% (np. nagle słyszymy stację, której nie wyłapała antena ferrytowa, wbudowana w radioodbiornik. AN-200 świetnie się sprawdza jako antena stojąca obok odbiornika w czasie nasłuchu, lub możemy ją podpiąć do radioodbiornika przy pomocy kabla jack-jack (dołączonego w zestawie). Antena ta oczywiście nie wymaga zasilania i jest niezawodną pomocą w zakresie MW!

Kilka wskazówek

Jak już wiemy, zakresy fal: SW i MW, to kapryśne częstotliwości. Włączone w pobliżu telewizory, kompy, laptopy, ładowarki, pralki, mikrofalówki – wszystko to zdecydowanie zakłóca odbiór na falach krótkich i średnich. Nie obędzie się również bez anteny zewnętrznej w betonowych pudełkach, w jakich wielu z nas mieszka; lepiej wyjść z bloku i słuchać krótkofalowych stacji z dala od betonu, przewodów elektrycznych, linii wysokiego napięcia. Odbiorniki globalne, o jakich tu mowa są sprzętem mieszczącym się w większej kieszeni, zatem zaopatrzeni w parę metrów kabla i radioodbiornik, idziemy do parku,  na łąkę, rozwijamy i  zawieszamy zewnętrzną antenę na drzewie (lub w każdym innym dogodnym miejscu), względnie rozwiniętą kładziemy na trawie i… jeśli warunki propagacyjne będą sprzyjające, czeka was eksplozja stacji radiowych i nadawczych w eterze! Wtedy to doświadczycie naprawdę, czym są fale krótkie i jaką frajdę można czerpać z takiego nasłuchu.
Znajomość przynajmniej angielskiego sprawi, że w waszym zasięgu są praktycznie radiostacje z całego świata (albowiem rozgłośnie międzynarodowe nadające na falach krótkich niemal zawsze mają redakcję anglojęzyczną). Jeśli natomiast znacie dwa, trzy dodatkowe języki, czeka was jeszcze większy wypas nasłuchowy.

Bardzo ważna informacja: NIGDY nie prowadzimy nasłuchu radiowego w otwartej przestrzeni, lub z rozwieszoną (np. z okna) anteną zewnętrzną przed lub w czasie burzy!!! Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego…

Przydatne aplikacje DXingowe

Zabierając się za nasłuch krótkofalowy, dobrze jest znać “rozkład jazdy” poszczególnych stacji radiowych, nadających w danym półroczu. Tak, mowa tu o 6-miesięcznych cyklach – częstotliwości i godziny nadawania określonych audycji zmieniają się globalnie dwa razy w roku: 29 marca i 25 października. Z uwagi na olbrzymią ilość radiostacji w eterze, nie sposób śledzić jednostkowo zmian nadawania każdej z nich (niektóre stacje w danym cyklu przestają nadawać, mają awarie, zmieniają kilkakrotnie częstotliwości / godziny nadawania…). W internecie można oczywiście znaleźć strony, które aktualizują na bieżąco listę WSZYSTKICH stacji radiowych, ale wygodnie jest mieć dwa DXingowe narzędzia zawsze przy sobie, w formie aplikacji na Androida.

Shortwave Schedules, to pierwsza aplikacja, z której korzystam niemal codziennie. Zawiera ona aktualizowaną listę nadających radiostacji na falach krótkich z możliwością sortowania danych pod kątem czasu, nazwy stacji, częstotliwości. Każdy interesujący nasz wynik możemy obejrzeć na mapie wraz z lokalizają stacji nadawczej i zasięgiem sygnału. Mamy też możliwość zapisywania logów wraz z kodem SINPO po każdym odsłuchu danej stacji. W wersji premium (kosztuje to jakieś grosze) możemy tworzyć listę ulubionych radiostacji i mamy dostępny mega-wygodny interfejs wyszukiwania radiostacji po długości fali radiowej. Jak dla mnie – aplikacja niezbędna dla każdego maniaka fal krótkich.

 

Skywave Schedules, to apka posiadająca dokładnie te same funkcje jak ta opisana powyżej, z tym że zawiera jeszcze jeden krótkofalowy rarytas, mianowicie moduł SDR (Software-Defined Radio). Nie wdając się w złożone szczegóły techniczne, SDR umożliwia nasłuch radiowy w formie streamingu sygnału radiowego z określonej stacji wyposażonej w oprogramowanie SDR. Innymi słowy wybieramy sobie stację udostępniającą się w necie i słuchamy radia w formie streamingu, mając jednocześnie dostęp do całego zakresu fal radiowych, do poszczególnych modulacji  i trybów nadawania. Przydatna strona → KiwiSDR, WebSDR

Skywave Schedules

* * *

Karta QSL z potwierdzeniem odbioru Międzynarodowego Radia Tajwanu (red. rosyjskiej) + list z autografami pracowników i prezenterów redakcji

 

Uff… To by było na tyle, jeśli chodzi o absolutnie podstawowe informacje dotyczące tego, jak zacząć zabawę z falami krótkimi / średnimi. Czeka Was jeszcze sporo lekcji do odrobienia. Ale nic na siłę. Wraz z powiększającą się liczbą sesji nasłuchowych, wzrasta zainteresowanie technicznymi aspektami DXingu. Generalnie dobrze jest zapoznać się z ogólną wiedzą nt fal radiowych, ze szczególnym uwzględnieniem specyfiki fal którkich i zależności jakości sygnału od stanu atmosfery, od aktywności Słońca (sic!) i warunków atmosferycznych.
Poza tym sprawą równie fascynującą, co nasłuch w zakresie SW jest kontakt z redakcjami radiowymi z całego świata, otrzymywanie kart QSL (potwierdzających twój nasłuch danej rozgłośni), czy nawet korespondencja z poszczególnymi prcownikami radiostacji krótkofalowych. DXing, to mega-zajebiste hobby, które wciąga i nie przestaje fascynować – zacznijcie przygodę z falami krótkimi! :)

Radio | XHDATA D-808

Podziel się:
0Shares

Istnieją takie pasje, które nigdy, przenigdy nie znikają z naszego życia, nie nudzą się, nie “płowieją” z biegiem czasu. Taką właśnie pasją jest u mnie radio. Radio jako medium, jako źródło informacji (inspiracji, zachwytów, wiedzy…), jako doskonała (zaryzykowałbym stwierdzenie: najdoskonalsza obok książek) forma rozprzestrzeniania tego, co już niemal zdechło we współczesnym świecie: refleksji.
Już na starcie stawiam mega-wysoko poprzeczkę; w tym kontekście, radiem nie są dla mnie twory w stylu: RMF, Antyradio, Radio Plus, Radio Złote Przeboje i im podobne. To tylko komercyjne przedsięwzięcia audio, wykorzystujące technologię radiową do rozpowszechniania w eterze gnojówki i gumy do żucia dla uszu…

Dosyć długo nie poruszałem tematu radiowego na tym blogu (jeeeb, dosyć długo nie poruszałem tutaj żadnego tematu :D), więc pokrótce napiszę, czego słucham na codzień, czego “od święta”, co w temacie radia kręci mnie najbardziej…
Będąc w domu, praktycznie nie korzystam z pasma FM, najpowszechniejszego w Polsce źródła sygnałów rozgłośni radiowych; nie korzystam wyłącznie dlatego, że w domu słucham radia na Medionie – jest to odbiornik internetowy wraz z modułem cyfrowego radia DAB+. Radiowa cyfra, to bajkowa jakość dźwięku i zero szumów; całe Polskie Radio (wraz z rozgłośniami lokalnymi) nadaje już w technologii DAB+, pojawiają się cały czas nowe rozgłośnie (również te z projektu Twoje Radio Gminne – nadające również w całej Polsce na falach średnich, w tym Twoje Radio Andrychów – stacja z mojej mieściny), co mega cieszy; w Europie Zachodniej większość rozgłośni (również komercyjnych) już dawno przeszło na DAB+ (np. Norwegia w 100% nadaje tylko cyfrowy sygnał)…

Wstaję rano i pierwszą czynnością jest oczywiście włączenie radia. Wtedy to zazwyczaj można u mnie usłyszeć Halo Radio (o tym projekcie szerzej napiszę w osobnym wpisie – Halo Radio, to rozgłośnia Fundacji Obywatelskiej, oddolna inicjatywa nie-polityczna, stricte obywatelska), WRN (World Radio Network) Russian – rosyjskojęzyczne stacje internetowe, średnio- i krótkofalowe z całego świata, albo Trójka, względnie Dwójka. Około 10:00 przed południem przełączam się na Radio TOK FM, na audycję “OFF Czarek”, Cezarego Łasiczki, albo od samego rana słucham tylko Эхо Москвы (Echo Moskwy) – jedynej niezależnej rozgłośni radiowej w Rosji.
Generlanie wszystkie te rozgłośnie, to “radio gadane” (no, może oprócz Trójki i Dwójki, w której mamy też muzę klasyczną), gdzie w 95% dominują audycje, wywiady i słowo jako takie.

Jeśli jestem poza domem, w miejscach gdzie nie ma netu, albo gdzie nie chce mi się wyjmować mojego telefonu (7-calowy “telewizor”, Xiaomi Mi Max3), korzystam z małej chińskiej zabawki FM/AM, którą zawsze mam ze sobą w plecaku (fota poniżej).

Odbiornik ten (gabarytowo ciut większy od pudełka zapałek) zadziwiająco dobrze działa w paśmie fal średnich i całkiem spoko w zakresie FM. Zazwyczaj słucham na nim Trójki, Dwójki i Radia Katowice, a wieczorami gdzieś w plenerze słucham na falach średnich radiostacji z Chorwacji, Czech, Włoch i Hiszpanii. Wielokrotnie to mała zabawka ratowała mi dupę, gdy byłem poza domem bez telefonu, a wiedziałem, że akurat w Jedynce będzie jakieś słuchowisko, w Dwójce teatr radiowy, a w Trójce moja ukochana Ola Kaczkowska i jej Ciemna Strona Mocy.

Gdyby nie radio, najpewniej już daaaawno temu zwariowałbym w pracy. Radio wyłącza mnie od otoczenia, daje złudzenie szybko mijającego czasu, sprawia że myślę o czymś innym, niż praca… Ale bycie laserowcem nie jest proste, jeśli chce się jednocześnie słuchać radia. Dziesiątki ton stali wokół, urządzenia elektryczne (m.in. prądy pasożytnicze) i samo promieniowanie lasera – wszystkie te czynniki dewastują sygnał radiowy w 95%. Zatem moje wyżej opisane kieszonkowe radyjko na nic się zdaje – nie łapie ono żadnej stacji w obrębie lasera. Pozostaje telefon i net.
Kiedyś kupiłem za psie pieniądze jakiś używany telefon z Androidem, który udźwignąłby kilka aplikacji radiowych / audio. Mam na nim zainstalowaną aplikację PC Radio (chyba najlepsza apka radiowa jaka istnieje – dostęp do radiostacji z całego świata, dziesiątki tysięcy streamów live, działa perfekcyjnie, mało inwazyjne reklamy), Spotify i Podcast Addict. Oprócz tego nic więcej na tym telefonie. Na jednym ładowaniu ten staroć wytrzymuje jakieś 5 godzin odsłuchu – lepsze to, niż hałas i syk lasera…
W pracy słucham Trójki, bo muszę mieć wtedy jasny podział: muzyka-słowo. Nie sposób skupić się wyłącznie na audycjach gadanych, gdy obsługuje się laser. Czasami słucham Czwórki, a gdy chcę skonfrontować jakieś info z reżimowych mediów, zapodaję sobie parodię radia informacyjnego, czyli Polskie Radio 24 (ta rozgłośnia, to sztandarowy przykład tego, jak cudownie można spierdolić wartościowe radio gadane przez polityczne manipulacje Dobrej Zmiany).

Po pracy i w weekendy uruchamiam moje globalne odbiorniki krótkofalowe. Sprawdzam propagację fal krótkich na dany dzień oraz aktywność słoneczną i albo zostaję w domu, robiąc sobie stanowisko odsłuchowe na parapecie okna (włączam zewnętrzne anteny kablowe), albo biorę radioodbiorniki ze sobą i jadę w któreś z miejsc, które mam upatrzone pod kątem względnie dobrego odbioru na falach krótkich.
Moim głównym odbiornikiem wciąż pozostaje Tecsun PL-660, faktycznie jeden z czołowych przenośnych  radioodbiorników globalnych dostępnych na rynku. Oczywiście chciałoby się kupić Tecsun PL-880, ale nawet na Aliexpress ceny są jak dla mnie zaporowe (780-900 PLN). PL-660 jest jednak świetnym odbiornikiem, który nigdy mnie nie zawiódł (w przeciwieństwie do Degena).

Ponad rok temu obejrzałem / przeczytałem kilka recenzji globalnego odbiornika będącego bezpośrendnią konkurencją Degena. Degen DE1103 był moim pierwszym profesjonalnym odbiornikiem światowym i jarałem się nim wiele lat. Jednak jego słaba selektywność w modulacji SSB i kłopotliwa obsługa sprawiły, że zainteresowałem się radiem o nazwie XHDATA D-808.
Można powiedzieć, że to “lepszy Degen”. Tak bym go rzeczywiście scharakteryzował. Odbiór na falach krótkich (XHDATA obsługuje oczywiście cały zakres: 1711 – 29999 kHz) i średnich jest relatywnie ciut lepszy, niż w Degenie i to bardzo cieszy, szczególnie w plenerze – odbiornik ten często przebija czystością odbioru Tecsuna. Sporą frajdą jest jednak modulacja SSB i funkcja jej podziału na dolno- i górnowstęgową, co radykalnie poprawia nasłuch krótkofalowców; w Degenie SSB niestety leżało i kwiczało.
XHDATA świetnie działa również nocą w zakresie MW, szczególnie z anteną Tecsun AN-100 (fota poniżej), którą również sprawiłem sobie jakiś czas temu. Mocno polecam tą antenę wszystkim, którzy chcą naprawdę poznać fale średnie – świetnie poprawia jakość sygnałów rozgłośni słabo słyszalnych w Polsce, posiada potencjometr, więc możemy się dodatkowo dostroić, niezależnie od odbiornika.

To tyle pokrótce… Wiem, że powtarzam się w tym poście w niektróych miejscach, ale mam mikroskopijną nadzieję, że może ktoś, kto przeczyta ten tekst, wkręci się w radio tak jak ja :)
Następnym razem napiszę więcej o samym paśmie fal krótkich, a szczególnie o “wypalaniu się” w ostatnim czasie  krótkofalowych rozgłośni z mniejszych krajów i o postępującej monopolizacji tego zakresu przez Chiny, Rosję i USA.

··· informacje pogodowe + koordynaty w paśmie lotniczym (AIR) na 125.126 MHz